sobota, 5 października 2013

Dzisiejsze zakupy w zielarni

Hej ;)
Właśnie wróciłam z polowania. Dzisiaj odwiedziłam zielarnię w celu zakupu pewnych produktów oczywiście do włosów. Ostatnio moje włosy są w gorszej kondycji, poczytałam troszkę, poszperałam i oto co wygrzebałam:

Korzeń mydlnicy
Korzeń łopianu
Liść pokrzywy
Spirulina

Powyższe produkty pozwolą mi dzisiaj na zmiksowanie oczyszczającej maseczki do skóry głowy oraz naturalny szampon. Jestem bardzo ciekawa co z tego wyjdzie. Dodatkowo spirulinowa maseczka na twarz pozwoli mi na zafundowanie sobie domowego, sobotniego SPA.

Pozdrawiam
iKa

9 komentarzy:

  1. Spirulina strasznie śmierdzi, miałam maseczkę z nią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem śmierdzi, ale można sobie z tym zapachem poradzić. Ja dodaję olejku pichtowego i zapach przestaje odstraszać. Poza tym da się do niego przyzwyczaić :)

      Usuń
  2. spirulinę kupiłam , ale tak śmierdzi że mi się nie dobrze robi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No perfum to to nie jest i tez wczoraj miałam obiekcję kładąc ją na twarz czy wytrzymam ale dałam radę 10 minut ;)

      Usuń
  3. Domowe sobotnie spa super ; )

    http://thestarsofgroud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Spirulina jest tak świetna na twarz, że aż szkoda mi jej używać do włosów :P jak się doda do niej czegoś pachnącego to zapaszek rybiego truchła trochę się wygasza i nie jest tak źle ;)

    OdpowiedzUsuń