sobota, 5 października 2013

Dzisiejsze zakupy w zielarni

Hej ;)
Właśnie wróciłam z polowania. Dzisiaj odwiedziłam zielarnię w celu zakupu pewnych produktów oczywiście do włosów. Ostatnio moje włosy są w gorszej kondycji, poczytałam troszkę, poszperałam i oto co wygrzebałam:

Korzeń mydlnicy
Korzeń łopianu
Liść pokrzywy
Spirulina

Powyższe produkty pozwolą mi dzisiaj na zmiksowanie oczyszczającej maseczki do skóry głowy oraz naturalny szampon. Jestem bardzo ciekawa co z tego wyjdzie. Dodatkowo spirulinowa maseczka na twarz pozwoli mi na zafundowanie sobie domowego, sobotniego SPA.

Pozdrawiam
iKa

piątek, 4 października 2013

Pierwsze wrażenia : KREM z OLEJEKIEM ARGANOWYM ANTI AGING Z Etnobazaru

Cześć Kochani,

moje pierwsze wrażenia dotyczące kremu z olejkiem arganowym z 
etnobazaru jest jak najbardziej pozytywne. Od bardzo dawna nie używałam 
kremów oprócz od czasu do czasu ziaji 25+. Wieczorem nałożyłam kremie
 w troszkę większej ilości, wchłonął się, choć potrzebował na to
 minutkę. Skóra była delikatnie zmartwiona. Na buzi została delikatna 
powłoczka, jednak to nie utrudniało mi życia gdyż do tej pory stosowałem 
olejki wiec nauczyłam się funkcjonować z lepką buzia. Jednak tutaj ta
 lepkość nie była przesadzona. Rano buzia była naprawdę w dobre
 kondycji, delikatna i matowa. Po niektórych produktach moja skóra 
rano wygląda tragicznie, pory są rozszerzone i twarz wygląda mało ciekawie. 
Tutaj wszytko było uspokojone. Rano użyłam kremu po raz drugi,
 mniejsza ilość. Wchłonięcie na plus bo znikal szybciutko, twarz
 delikatnie zmatowił a skóra zastała przyjemna w dotyku. Krem nie 
posiada prawie zapachu co jest dla mnie ogromnym plusem bo nie przepadam za
 perfumowanymi kosmetykami.Nie nakładałam na niegożadnego podkładu
 bo to dopiero pierwszy dzień jego użytkowania. Zbiegiem czasu zobaczymy
 jak się sprawdza w różnych warunkach i pogodowych i kosmetycznych....
czy nie zapycha i czy chroni przed skutkami mroźnego powietrza. 
 Po pierwszym dniu jestem zadowolona ;).

Pozdrawiam
iKa

czwartek, 3 października 2013

Kremik z olejkiem arganowym z ETNOBAZARU :)


Witam Was dzisiaj gorąco,
dni stają się coraz zimniejsze, wymusza to na Nas zmianę garderoby i pielęgnacji. Ostatnimi czasy nawiązałam współpracę z Etnobazarem. Do testów dostałam kremik z olejkiem arganowym ANTI AGING (http://www.etnobazar.pl/index.php?products=product&prod_id=266).




 Przesyłka przyszła bardzo szybko aż sama byłam zaskoczona po powrocie do domu.  Czytając wiele o dobrych stronach olejku arganowego zainteresował mnie ten krem. Biorąc pod uwagę również to, że kiedyś używałam czystego olejku arganowego, który była całkiem fajny mam nadzieję, że również i ten produkt się sprawdzi.

Zalety Olejeku ARGANOWEGO :
Ø  „odżywia skórę i pobudza ją do odnowy, walcząc ze zmarszczkami i wyhamowując proces starzenia skóry.
Ø  zawarty w składzie stygmasterol, tirukallol i witamina E regenerują naskórek, wzmacniają komórki i zapobiegają pojawianiu się bruzd
Ø  pomaga odbudowywać warstwę hydrolipidową, której sprawne działanie zapewnia skórze młodzieńczy wygląd
Ø  redukuje cellulit i rozstępy
Ø  dzięki naturalnym antyoksydantom chroni organizm przed wolnymi rodnikami
Ø  włosom przywraca blask i jedwabistość (jest świetny na rozdwajające się, wysuszone końcówki)
Ø  odżywia płytkę paznokcia i wspomaga jej odbudowę
Ø  chroni przed działaniem szkodliwych dla cery, czynników zewnętrznych takich jak: słońce, wiatr, czy zimno
Ø  ma właściwości przeciwzapalne i chroniące skórę przed i po opalaniu”

Pokładam w tym produkcie wiele nadziei. Trafiłam na ten produkt na stronie http://urodaizdrowie.pl/akcja-piekna-jesienia-ranking-kosmetykow, stwierdziłam , że jeśli pretenduje do rangi dobrego i popularnego produktu to musi być w nim coś niezwykłego.  Ostatnio poszukiwałam kremu na dzień i chętnie wypróbuję takie cudo. Niestety moja skóra twarzy jest bardzo wymagająca, jeden niewłaściwie dobrany kosmetyk może zrujnować jej wygląd. 

Skład:  
 Argan oil, Vitamine E, Glycerin, Actifs 100% Naturels

Sposób użycia:
Stosować codziennie na oczyszczoną skórę (po kąpieli), nanieść krem na twarz i szyję, dobrze rozprowadzić

Pojemność : 100ml

Co obiecuje producent:
 100 % NATURALNY, oryginalny marokański krem z olejkiem arganowym do stosowania dziennego na oczyszczoną skórę oraz na noc.
Przeznaczony do wszystkich rodzajów skóry.
Produkt znanego marokańskiego producenta kosmetyków naturalnych "Argan Du Maroc".
Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i dużą ilość witaminy E. Dzięki temu zapobiega przesuszaniu i starzeniu się skóry (ANTI-AGING). Łatwo się wchłania, głęboko nawilża i chroni przed wolnymi rodnikami.

Cena:
 16,90zł




Kochani dzisiaj wypróbuję kremik i dam Wam znać jakie były moje pierwsze wrażenia co do użytkowania tego kosmetyku. Dajcie mi proszę znać jeśli mieliście już z nim styczność.  


 Pozdrawiam 
iKa

środa, 2 października 2013

Wrześniowi ulubieńcy

Witam Was Kochani :)
 dzisiaj chciałam Wam zaprezentować paru ulubieńców września. Sama się zdziwiłam, że jest ich tylko tyle. Widocznie jestem bardzo wybredna w kwestii kosmetycznej.



Ziaja krem nawilżająco – matujący 25+
Używam go na dzień. Delikatnie nawilża i matuje. Fajnie się wchłania, delikatnie, przyjemnie pachnie.

Mydło z glinką ghassoul


Mydełko pochodzi ze Starej Mydlarni. Używam go co wieczór i jest z niego bardzo zadowolona. Delikatne drobinki jakie posiada peelingują moją buzię. Po myciu czuję, że moja twarz jest bardzo dokładnie oczyszczona i gotowa na przyjęcie kolejnych kosmetyków w celu konserwacji  wieczornej.
                 Eliksir do twarzy ze Starej Mydlarni
Jak dla mnie jest to na razie numer jeden w wieczornej pielęgnacji. Idealnie łagodzi wszystkie zmiany na mojej twarzy.
    
Olejek z kiełków pszenicy
Miałam do tego olejku kilka podejść. Stosowałam go na twarz ale nie byłam jakoś bardzo zachwycona. Za to okazał się świetnym olejkiem do ciała a także do kąpieli. Dodaję go dosłownie parę kropel do wanny. Bardzo fajnie nawilża, skóra po kąpieli jest delikatna a co najważniejsze nie zostawia tłustej powłoczki po wyjściu z kąpieli.

Nadal poszukuję idealnego kremu pod oczy, nie wiedziałam, że to może być aż tak trudne :)

Pozdrawiam
iKa

piątek, 27 września 2013

Mój ostatni zakup



Hallloooo ;)
Kochani zaszalałam ostatnio i kupiłam ogromny pojemniczek (200g)  masła shea z Dermisji (http://www.dermisja.pl/maslo-shea-100-nierafinowane-200-p-12.html). Zapłaciłam za nie 21,90 zł plus koszty przesyłki razem coś ok. 30zł. 




Z masłem shea miałam do czynienia tylko za pośrednictwem Biochemii Urody. Ich masełko było dość fajne chociaż ciężko mi się go użytkowało. Musiałam długo czekać aż dokładnie rozpuści się pod wpływem ciepła moich rąk. Z tym masłem również muszę pracować lecz troszkę krócej :). Mam go dopiero dwa dni więc za wiele jeszcze nie mogę o nim powiedzieć. Zdążyłam użyć go tylko raz do twarzy i raz do ciała. O dziwo nie zapchał mi buzi, co zawsze miało miejsce kiedy nakładałam jakiekolwiek masło na twarz. Nawilżył również moje ciało w sposób z jakiego byłam zadowolona. Ma przyjemny zapach, taki sam jak masełko z BU. Masło z Dermisji produkowane jest w Ghanie i tam również trafiają pieniądze z jego zakupu. Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się przy dłuższym użytkowaniu. 


Moja natura nie dała spokoju i musiałam odrobinę masła rozpuścić w gorącej kąpieli wodnej i dodać po parę kropli olejków odżywczych (awokado, kiełki pszenicy oraz makadamia). Powstał w ten sposób mój balsam do ciała. Jak tylko go wypróbuje od razu dam znać.

Pozdrawiam
iKa

p.s. Zwracając uwagę, iż mój blog jest blogiem kosmetycznym mam pytanie czy jesteście zainteresowani tym aby pojawiały się w nim również ubrania, takie jak np. stroje dnia?

Eliksir ze Starej Mydlarni moje małe cudeńko

Witam serdecznie,
Dzisiaj parę słów o produkcie, który przyczynił się do poprawy stanu mojej skóry twarzy. Konkretnie chodzi mi o Eliksir do twarzy Argan & Neroli. Kupiłam go kiedyś przy okazji wizyty w Satrej Mydlarni. Polubiłam go od pierwszego użycia. 

 
Eliksir ma postać przezroczystego olejku o delikatnym zapachu. Używałam go tylko na noc gdyż na dzień byłoby z nim trochę za dużo pracy.  Jest stosunkowo wydajny, już dwoma kroplami jesteśmy w stanie  pokryć całą twarz (choć u mnie to było troszkę więcej). Olejek wyrównał mi  koloryt skóry, sprawił, że zniknęły pojedyncze niedoskonałości oraz pozostawił buzię nawilżoną i gładką. Jestem osobiście bardzo zadowolona z tego produktu. Wypróbuję na pewno jeszcze inne jego warianty.






Plusy: Zapach   (pomarańczowy), Nie zapycha, Dość wydajny, Delikatnie nawilża
Cena - 29zł
Pojemność – 30ml
Skład: olejek arganowy, wyciąg z kwiatu pomarańczy, witamina E, lecytyna

Pozdrawiam 
iKa

p.s. jeśli ktoś miałby ochotę na spotkanie w Poznaniu to można pomyśleć co do daty i atrakcji ;)


poniedziałek, 9 września 2013

Krótka historia moich rzęs



Witam,
jakiś czas temu miałam duży problem z rzęsami. Były osłabione i wypadały. Do tego wszystkiego bardzo bolały mnie oczy więc mimowolnie przecierałam je rękami co pogorszyło tylko ich stan. W pewnym momencie doszło do tego, że w jednym oku po prostu nie było w jednym miejscu kompletnie rzęs. Ten fakt mnie przeraził bo wyglądało to naprawdę paskudnie. Szukałam jakiejś odżywki, serum, czegoś co mi pomoże, co wzmocni osłabione rzęsy a nie podrażni oczu. Już prawie byłam zdecydowana na Revitalash, jednak cena powaliła mnie na kolana i obiła parę razy o ścianę. Zdecydowałam się na troszkę tańszy produkt z ARTDECO Lash Growth Activator. Trochę ciężko jest z dostępnością tego produktu ale zdobyłam go przez internet. 



„Innowacyjny kompleks składników ,które skutecznie odżywiają i wzmacniają rzęsy. Peptydy pokryte keratyną działają bezpośrednio na rzęsy przyspieszając ich naturalny wzrost. Kuracja stosowana raz dziennie przez miesiąc (najlepiej na noc ) zapewnia dwukrotnie większe tempo wzrostu rzęs. Gęsty aplikator pozwala dokładnie rozprowadzić preparat na całej długości rzęs.”

Stosowałam odżywkę regularnie, przez 4 tygodnie. W głównej mierze zależało mi na wzmocnieniu rzęs i odroście brakującej ilości. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że rzęsy odrosły i nie wypadają. Nie ma efektu spektakularnego wzmocnienia i wydłużenia rzęs, jednak jestem zadowolona. Stosowałam odżywkę na noc, aplikacja jest bardzo prosta. Oczy nie były podrażnione, rzęsy ładnie się rozczesywały i nie sklejały się. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu.

Cena: około 60 zł
Pojemność:  7 ml

Pozdrawiam
iKa

niedziela, 8 września 2013

Zakupowa Ziaja

Witam,
ostatnio skończyły mi się artykuły pierwszej potrzeby a mianowicie pasta do zębów i krem na dzień. Czytając szereg artykułów dotyczących szkodliwości fluoru w pastach do zębów skusiłam się na pastę bez fluoru. Ciężko takową znaleźć ale mnie udało się taką zdobyć z Ziaji. Następnie będąc już przy stoisku firmowym Ziaji nabyłam również krem, który właśnie mi się skończył.
 Krem, mimo iż zwiera parabeny a ja nie używam go codziennie sprawdza się bardzo dobrze. Nie korzystam z niego sama i wiem, że ta druga osoba używa go z dużą przyjemnością. Krem bardzo delikatnie nawilża, matuje ale nie na długie godziny. Świetnie nadaje się pod makijaż, nie roluje się. Jest w porządku.
                                                                                              
 


    Pastę zakupiłam pierwszy raz i używam jej dopiero od kilku dni. Jest całkiem fajna. Na razie nie znalazłam jej rażących minusów. Ma miły miętowy smak i zapach.








 Krem, mimo iż zwiera parabeny, a ja nie używam go codziennie sprawdza się bardzo dobrze. Nie korzystam z niego sama i wiem, że ta druga osoba używa go z dużą przyjemnością. Krem bardzo delikatnie nawilża, matuje ale nie na długie godziny. Świetnie nadaje się pod makijaż, nie roluje się. Jest w porządku.




 Pozdrawiam
iKa

środa, 4 września 2013

Dzisiejsze zakupy



Witam,
Przyszedł czas na moje dzisiejsze zakupy. Przechadzając się po mieście a raczej biegając z jednego miejsca do drugiego wstąpiłam do Starej Mydlarni. Oglądałam, wybierałam, przebierałam i zakupu dokonałam:
- Mydło z glinką Ghassoul - 19zł
- Maske peel-off z witaminą C - 19zł


Oto co prezentuje etykietką maseczki do twarzy:





 Zapach maseczki jest podobny do zapachu proszku do prania. Nie pachnie najgorzej. Jestem bardzo ciekawa jak będzie mi się jej używało.





Na mydło oczyszczające z glinką Gahassoul czaiłam się już od jakiegoś czasu. Bardzo chętnie go wypróbuje gdyż od czasu kiedy skończyło mi się mydło Aleppo szukam jego godnego następcy i na razie poszukiwania wyglądają marnie.





Wieczorem zabieram się więc za testowanie, może uda mi się opisać moje pierwsze wrażenia z użytku wyżej wymienionych produktów :)

Pozdrawiam
iKa